
Slamka vol. 22 – Michalina Cendrowska i jej podloty

Język: polski
Wiek: bez ograniczeń
Czas trwania: ok. 2 godz.
Bilety: wstęp bezpłatny
Miejsce: ul. Szyperska 2/8
Slamki nigdy dość, więc już zapowiadamy następną! Tym razem szykujemy dla Was coś totalnie świeżego – premierowy wieczór wokół debiutu poetyckiego jednej z kuratorek Slamki – Michaliny Cendrowskiej.
Debiuty mają to do siebie, że otwierając pewien rozdział, bezpowrotnie zamykają drzwi do poprzedniego. Publikacja wierszy w postaci książki jest taką inicjacją, zacierającą ślady drogi do domu. W tej sytuacji poetka jest rebeliantką, która długo zbiera się w sobie, aby zabrać głos w zbiorowej dyskusji świata, a kiedy już podniesie rękę i ktoś wywoła ją do odpowiedzi, ta wywija kawał, i zaczyna mówić swoim własnym językiem. Dysputy cichną, spory zawieszają się na chybotliwych półsłówkach. Pokój wypełnia gawęda. Umiera cicha dziewczyna, rodzi się poetka.
Jakie języki poznamy 6 listopada podczas Slamki vol.22?
19:00 język performance’u: michalina x lulu z wyskrobanych z przeszłości fieldrecordingów zabiorą was na spotkanie z tym dzieckiem w was, które patrzy na was z dezaprobatą, bo dawno nie rysowało kredą po chodniku,
19:30 języki ekspertki i gawędziary: Michalina otrzyma serię pytań od prowadzącej rozmowę, Agnieszki Waligóry, i będzie starała się bystrze z nich wybrnąć,
20:30 języki innych poetek, tych które odważą się przejąć ster podczas open mic’u.
BIO
Michalina Cendrowska (ur. w 1997 r.) – poetka. Absolwentka kulturoznawstwa i sztuki pisania na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Publikowała m.in. w „Odrze” i w „Czasie Kultury”. Współzałożycielka Stowarzyszenia Slamka promującego literaturę tworzoną przez kobiety i osoby queer. Mieszka w Poznaniu. Tom podloty jest jej debiutem książkowym.
„podloty” to zapis dorastania oraz budowania tożsamości. Poetka „w pobłyskach” przywołuje obrazy mirabelek w ogródku babci, wekowania słoików, jałówek mrużących oczy. Oprawa ta, choć urzekająca, nie wpada w tani sentymentalizm, balansuje między trudną pamięcią a ulotną chwilą. Pojawiające się w wierszach postaci cyrkówki i spowiadającej się dziewczynki, ojca – analfabety, pijackiego bajarza i chorującej matki – strażniczki rytuałów tworzą „świat poskładany z rzeczy prostych i ładnych”, który stopniowo pęka, odsłaniając prawdę o tym, że „wszystkie wróżby zostały zmyślone”. W jego centrum znajduje się ciało – obserwowane, doświadczane, będące źródłem zarówno wstydu, jak i pragnień: religijnie uświęcane, ale też leżące nagie na perskim dywanie. Liryczne „ja” wyłania się z chaosu, ze snów o „czasach sprzed języka”, z odkrywania, że świat pstrych i kruchych podlotów bywa przerażający i wykluwa się w codziennym cierpieniu, przemocy i w utracie.
Autorką grafiki na wydarzenie jest Kiki Młynarczyk